To paradoks, który dotyka najlepszych. Im więcej wiesz, tym bardziej zdajesz sobie sprawę, ile jeszcze nie wiesz. A to prosta droga do Syndromu Oszusta – irracjonalnego lęku, że zaraz ktoś "zdemaskuje" Cię jako oszusta, który nie ma wystarczających kompetencji. Brzmi znajomo? Oto jak sobie z tym poradzić.
1. Zrozum, że "oczywistości" są cenne
Dla Ciebie pewne informacje są absolutnie oczywiste, bo siedzisz w swojej branży od 10 lat. Ale dla Twojego klienta, który styka się z problemem po raz pierwszy, Twoje "oczywistości" są na wagę złota. To, co dla Ciebie jest podstawą, dla kogoś innego jest rewolucyjnym odkryciem. Nie oceniaj swojej wiedzy ze swojej perspektywy.
2. Bądź ekspertem dla ludzi "dwa kroki za Tobą"
Nie musisz być największym guru na świecie, aby uczyć innych. Wystarczy, że jesteś o dwa kroki przed osobami, którym chcesz pomóc. Twoje doświadczenie z pokonywania tej właśnie drogi jest często cenniejsze niż teoretyczna wiedza profesora z uniwersytetu. Dzielisz się nie tylko wiedzą, ale i praktycznym doświadczeniem.
3. Prowadź "słoik dowodów"
Za każdym razem, gdy otrzymasz pozytywną opinię od klienta, maila z podziękowaniem, czy miły komentarz – zrób zrzut ekranu i wrzuć go do specjalnego folderu o nazwie "Dowody". Kiedy dopadną Cię wątpliwości, otwórz ten folder. To namacalny dowód na to, że Twoja praca ma realną wartość i pomaga ludziom. To najlepsze lekarstwo na Syndrom Oszusta.